Turniej i piknik golfowy Mitsubishi Golf Championship

W sobotę 2 czerwca na polu golfowym Sobienie Królewskie Golf & Country Club odbył się turniej Mitsubishi Motors Golf Championship. Choć japońska marka od lat wspiera rozwój golfa w Polsce, były to dopiero pierwsze tego typu rozgrywki zorganizowane pod banderą Mitsubishi. Gdy otrzymałem zaproszenie na piknik towarzyszący sportowej rywalizacji, zaciekawiła mnie mnogość oferowanych atrakcji – nie tylko tych motoryzacyjnych. W programie znalazła się między innymi akademia golfa, dzięki której miałem szansę na posmakowanie tego sportu pod okiem profesjonalistów. Była to dla mnie pierwsza okazja w życiu, aby spróbować swoich sił w tej dyscyplinie.

Niemałe było moje zaskoczenie, gdy wśród trenerów naszej grupy zobaczyłem Tomka Szczepanka, który znany może być Wam jako Pelson z warszawskich składów Molesta, czy Parias. Kariera od rapera do golfisty? Cóż, obydwa zajęcia są wręcz przesiąknięte stereotypami, ale jak widać da się połączyć obydwie pasje. Indywidualny trening z podstaw trzymania kija golfowego przeprowadzona przez Pelsona była całkiem zabawna – Tomek zaprezentował mi baseballowy chwyt, który jest dla niego „bardziej naturalny”.

Wstępna część szkolenia odbyła się na obiekcie zwanym driving range, czyli strzelnicy golfowej. W jednoosobowych boksach trenowaliśmy zamach, celność, a także mieliśmy okazję sprawdzić różnego rodzaju kije golfowe. Na driving range odległości poszczególnych uderzeń są łatwe do oszacowania dzięki tablicom z oznaczonym w metrach dystansem. Jeśli kiedykolwiek zastanawiacie się kto później zbiera te wszystkie wystrzeliwane z uporem piłeczki, to spieszę z odpowiedzią. Służy do tego widoczny na powyższym zdjęciu specjalny sprzęt z chwytakami i koszykami, który montowany jest z przodu Melexa. Wystarczy kilka przejazdów w obydwu kierunkach, by „amunicja” znów pojawiła się w koszykach trenujących graczy.

Następnie spróbowaliśmy swoich sił na polu golfowym, gdzie szybko przekonałem się, że trafienie w dołek jest dużo trudniejsze niż mogłoby się to wydawać na początku. Poznałem za to kilka golfowych określeń. Caddie to pomocnik gracza – nosi i czyści kije, a także jako jedyna osoba może doradzać graczowi podczas rundy, na przykład poprzez wskazanie odpowiedniej linii puttowania na greenie. Tee to miejsce startu na każdym kolejnym dołku, lub podstawka, na której ustawia się piłkę na starcie. Gdy na przykład dołek jest Par 3, wówczas piłka powinna znaleźć się w nim przy trzecim uderzeniu. Birdie występuje jeśli skończymy dołek o jedno uderzenie wcześniej, niż przewiduje to Par, natomiast Bogey – o jedno uderzenie więcej. Score to oczywiście indywidualny wynik podliczonych uderzeń każdego z graczy, który decyduje o kwalifikacji.

Oprócz sportowej rywalizacji organizator zapewnił wiele innych atrakcji rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Podwarszawskie pole golfowe w Sobieniach Szlacheckich zamieniło się w strefę japońskiej kultury – można było wziąć udział w warsztatach ikebany, kaligrafii, origami i kirigami, prezentacji kimono, czy degustacji sushi. Mnie najbardziej interesowały jazdy testowe dwoma wyjątkowymi modelami Mitsubishi – Pajero Adventure oraz L200 Monster.

Zdecydowałem się na przejażdżkę czwartą generacją Mitsubishi Pajero, która produkowana jest nieprzerwanie od 2006 roku. Jest to jeden z nielicznych pozostałych reprezentantów prawdziwych samochodów terenowych – wyróżnia się między innymi samonośną konstrukcją i niezależnym zawieszeniem każdego z kół. Zwiększony prześwit, snorkel, wyciągarka, czy bagażnik dachowy z oświetleniem dalekosiężnym to z kolei atrybuty, które nieodłącznie kojarzą się z przygodami offroadowymi. Czym prędzej opuściłem zatem utwardzone drogi, bo sprawdzić jak Pajero radzi sobie w terenie.

Organizator wyznaczył trasę przejazdu w okolicznym lesie, której pokonanie nie stanowiło żadnego problemu dla Mitsubishi Pajero. Możliwości tego auta są znacznie większe niż przejechanie przez piaszczysty teren. Egzemplarz, który prowadziłem napędzany był turbodoładowaną jednostką wysokoprężną o pojemności 3,2 litra, rozwijającą 200 KM i 441 Nm. Za przeniesienie napędu odpowiadała pięciobiegowa skrzynia automatyczna. W zależności od warunków drogowych do wyboru miałem cztery tryby układu napędowego: napęd na tylną i obie osie, 4×4 z reduktorem oraz 4×4 z reduktorem i asystentem zjazdu. Dwóch ostatnich w równinnym lesie nie było nawet sensu używać.

Pajero jedzie niczym czołg, bo nie straszny mu żaden teren. Z odgłosem silnika przypominającym traktor przejeżdża posłusznie przez kolejne przeszkody. W kabinie panuje surowy klimat, ale ma to swoje uzasadnienie. Jeśli kierowca ma fantazję, wówczas ten funkcjonalny samochód zmienia się w wóz do zadań specjalnych.

W zawodach Mitsubishi Motors Golf Championship wystartowało ponad 100 osób. Golfiści rywalizowali w kategorii stableford netto 3/4 hcp. Zwycięzcami pierwszej edycji turnieju został Marek Lewczyk i Jan Pawul z wynikiem 37 punktów. Na jednym z dołków konkursowych za trafienie hole in one można było wygrać samochód Mitsubishi Eclipse Cross, ale tym razem nikomu nie dopisało szczęście. Być może uda się następnym razem, bo planowane są kolejne edycje turnieju. Do zobaczenia na polu!

 

Dodaj komentarz