Bolesne pomyłki podczas 24-godzinnego wyścigu klasyków

W tym tygodniu na torze Nurburgring zdarzyły się wypadki, które wprawiły w osłupienie fanów samochodów sprzed lat. Oto kilka przypadków, w których kierowcy rywalizujący podczas wytrzymałościowego 24H Classic Race nie opanowali historycznych modeli, poważnie je uszkadzając. Tym razem Zielone Piekło upomniało się między innymi o Forda GT40 i pierwszą generację Porsche 911, ale nie oszczędziło też Opla Kadetta GSI, czy Mercedesa W112 300SE.

Retro auta, dla których najwłaściwszymi miejscami byłyby muzea i ocieplane garaże kolekcjonerów, rywalizowały na jednym z najniebezpieczniejszych torów na świecie. Nikogo nie powinno dziwić, że w wyścigowych warunkach kilkudziesięcioletnie pojazdy traciły płyny ustrojowe. Plamy oleju na asfalcie powodowały z kolei niekontrolowane poślizgi rozpędzonych samochodów. Niektórzy kierowcy mieli sporo szczęścia i wykaraskali się z opresji, inni musieli pogodzić się z kosztownymi zniszczeniami swoich perełek.

Dodaj komentarz