Aston Martin DB11 od Mansory

Modyfikacje samochodów sportowych i luksusowych przeprowadzanych przez niemieckiego tunera Mansory przyzwyczaiły nas już do swojej kontrowersyjności. W Genewie pokazano Astona Martina DB11, który oprócz zmian wizualnych otrzymał też dodatkowy zastrzyk mocy.

Fabryczna jednostka V12, wykonana w całości z aluminium i doładowana dwiema turbosprężarkami, ma pojemność 5,2 litra i generuje 608 KM i 700 Nm. Według danych producenta samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 322 km/h. Mansory przeprogramowało komputer sterujący pracą silnika, zmodyfikowało układ dolotowy i wymieniło układ wydechowy na odpowiednik ze stali nierdzewnej. W efekcie otrzymano moc 700 KM i maksymalny moment obrotowy na poziomie 850 Nm. Czas sprintu do pierwszej setki skrócono do 3,6 sekundy, a prędkość maksymalna wzrosła do 330 km/h. Zastosowano także o 35 mm niższe zawieszenie oraz jednoczęściowe, kute felgi Yavin w rozmiarze 9,5×22 cale z przodu i 11×22 cale z tyłu.

Mansory Cyrus, bo tak nazywa się prezentowany DB11, z zewnątrz wyróżnia się mocno dyskusyjnym wyglądem. Otrzymał body kit wykonany ze specjalnego włókna węglowego, w skład którego wchodzą przedni splitter, wyloty powietrza na masce, dokładki na progi, niewielkich rozmiarów spoiler oraz agresywny dyfuzor. Bardzo okazale prezentują się z kolei zmiany wewnętrzne. Biała skóra i alcantara z kontrastującymi szwami oraz wykończenia z barwionego na zielono włókna węglowego dodają wnętrzu Astona ekskluzywnego charakteru.

Dodaj komentarz